Od 2000 roku pracowałem w branży zarządzania aktywami. Początkowo jako Analityk Finansowy w firmie WBK AIB Asset Management S.A.  Tak się złożyło, ze w ciągu kolejnych kilkunastu lat zmieniła ona nazwę kilkukrotnie (obecnie jest to BZ WBK TFI S.A.).

W 2002 roku duża zmiana, zostałem Kierownikiem Rynku Obligacji (początkowo “pełniącym obowiązki”). To okres uruchomienia pierwszego typowego funduszu obligacji w ofercie: Arka Obligacji (obecnie jest to Arka BZ WBK Obligacji Skarbowych). Potem już poszło coraz szybciej, jeśli chodzi o nowe fundusze w których tworzeniu i zarządzaniu uczestniczyłem. W sumie było ich kilkanaście. Większość z nich działa nadal i cieszy się uznaniem zarówno klientów jak i (to chyba powód do dumy) konkurentów.

W roku 2014 powierzono mi obowiązki Dyrektora Inwestycyjnego. Jeśli kiedykolwiek otrzymacie taką propozycję – skorzystajcie! Miałem szczęście zarządzać kilkunastoosobowym zespołem złożonym ze świetnych ludzi. Bardzo różnych ale doskonale ze sobą współpracujących.

W roku 2016 podjąłem decyzję o przeniesieniu “życiowego środka ciężkości” do Jasina i przekazaniu pałeczki następcom. Mam tą satysfakcję, że radzą sobie oni doskonale. Myślę, że jest w tym szczypta efektów mojego wysiłku z tych minionych 16 lat.

 

Myśląc o latach spędzonych w BZ WBK TFI mogę powiedzieć jedno: niczego nie żałuję. Jak każdemu człowiekowi zdarzało mi się pomylić ale ma przekonanie, że wszystkie błędy które popełniłem były do czegoś potrzebne, choćby do tego, żeby wyciągnąć z nich naukę na przyszłość dla siebie, dla zespołu a czasem i całej firmy. Biorąc pod uwagę, że część z moich współpracowników zmieniła miejsce pracy, można powiedzieć, że z tych błędów i wyniesionej z nich nauki korzysta teraz kilka większych i mniejszych instytucji 🙂 Niekiedy ta nauka oznaczała bolesne uświadomienie sobie, że czegoś nie wiem i nie będę wiedział. Każdy dzień dużego stresu, każda nieprzespana noc ( w sumie nie było ich aż tak wiele) związana z niepokojem o skutki podjętych decyzji jakoś odcisnęła się na moim późniejszym postępowaniu i śmiem twierdzić, że w ostatecznym rozrachunku, ten ślad jest pozytywny.